Uzależnienie …

Italia, w szczególności Toskania uzależniają.

Toskania stała sie moim nałogiem całkowicie z przypadku – żona prawie siłą zabrała mnie na wycieczkę objazdową po Toskanii. Do przekroczenia granicy byłem sceptyczny… Dopiero po pierwszym espresso i panino terracina stwierdziłem, że było warto.

Potem zaczęliśmy odwiedzać małe urocze włoskie miasteczka,w części których zatrzymał się czas. Barga, San Gimignano,Montalcino, Vinci i wiele, wiele  innych. Potem przyszedł czas na bieg przez Florencję i Sienę. Wrażenia były takie, że poróciliśmy na własną rękę do Sieny i Florencji. Szczególnie katedra tej pierwszej wywiera niesamowite wrażenie.Od podłogi w Katedrze w Sienie zona  musiała odrywać mnie siłą. Zobaczcie jaka jest piękna…

Urocza jest także Florencja. Po biegu przez najważniejsze punkty we Florencji warto zanurzyć się w Oltrarno, Ogrodach Boboli, Pałacu Pittich i zwykłych uliczkach Oltrarno. Wypić kawę w barze nie dla turystów, w którym barman na pytanie o herbatę myśli że jesteście chorzy na żołądek a soków w ogóle nie ma. Przy mnie turysta zapytał o Nestea, napój został mu podany ale z wyrazem obrzydzenia na twarzy barmana :-)

Dla takich i innych klimatów warto odwiedzić Toskanię. Zgromadzono tam nieprawdopodobną masę zabytków, sporo z nich to perły epoki renesansu. Warto zobaczyć słynną kopułę katedry we Florencji, z którą wiąże się niejedna tajemnica.

 

Za każdym pobytem odkrywam coś nowego. Tak, to chyba moje miejsce na Ziemi…